Przejdź do głównej zawartości

Posty

Tomorowland

 Zwiastun Tomorrowland dał mi nadzieje na senny hit na lato, ale pozostawił mnie z niesmakiem w ustach. Chociaż film ma świetne efekty wizualne, można by się spodziewać, że film (w reżyserii Brada Birda, który odrzucił nowy film Gwiezdne Wojny, aby go nakręcić) spędzi dużo czasu w Tomorrowland, ale tak się nie dzieje. Udaje mu się również przekazać przesłanie, które zostało nam przekazane w innych (i lepszych) filmach: to my decydujemy o naszej przyszłości jako ludzi. Film otwiera się jako monolog (przerywany, co mnie trochę dezorientuje). Widzimy młodego Franka Welkera (Thomas Robinson) na Targach Światowych w 1964 roku. Wita go Atena (bardzo utalentowany Raffey Cassidey), która wprowadza go do Tomorrowland. Narracja następnie przenosi się do dnia dzisiejszego, gdzie spotykamy Casey (Britt Robertson), który zostaje aresztowany po próbie powstrzymania zniszczenia miejsca startu. Jedną rzeczą, która bardzo mnie zdezorientowała, był wiek Casey: nie byłem pewien, czy chodziła do liceum, c
Najnowsze posty

San Andreas

  Biedne San Francisco. Zaledwie rok po tym, jak Godzilla cię zniszczyła (cóż, nie celowo), jesteś teraz podatny na trzęsienie ziemi w San Andreas. Uważam, że San Francisco zasługuje teraz na komedię romantyczną lub dramat. W San Andreas występuje Dwayne Johnson (wiesz, „The Rock”) jako Ray, pilot poszukiwawczo-ratowniczy. Pokonuje stratę jednej ze swoich córek i jest w trakcie rozwodu z żoną Emmą (Carla Gugino). Zamieszka z „pozornie” miłym facetem o imieniu Daniel Riddick (Ioan Gruffudd). Riddick zabiera drugą córkę Raya, Blake (Alexandra Daddario) na studia. Tymczasem profesor geologii (zawsze dobry Paul Giamatti) odkrył sposób na ostateczne wykrycie trzęsień ziemi, zanim one nastąpią. Niestety odkrywa to w chwili, gdy zaczyna się trzęsienie ziemi, które „będzie odczuwalne na wschodnim wybrzeżu”. Nie jestem osobą, która aprobuje mówienie dużo w filmach, ale czasami, gdy film jest tak przewidywalny, nie mogę się powstrzymać. Na przykład tuż przed trzęsieniem ziemi Blake pozna Bena (H

Terminator Genesis

  „Ludzie zakładają, że czas jest ścisłym postępem przyczyny do skutku, ale *właściwie* z nieliniowego, niesubiektywnego punktu widzenia - jest to bardziej jak wielka kula chybotliwych, chwiejnych, czasowo-wimey… rzeczy”. - Doktor Kto Powinienem podziękować filmowi Terminator Genisys, ponieważ od jakiegoś czasu czekam na ten cytat w recenzji (jestem wielkim fanem Doctora Who). To był właściwie pierwszy film Terminatora, który widziałem w kinach (nie urodziłem się, gdy wyszedł pierwszy, tylko cztery, gdy wyszedł drugi, i jeszcze nie widziałem innych filmów). Nie miałem wielkich nadziei na ten film (uważam, że powinien się skończyć po T2: Judgement Day, prawdopodobnie jednym z najlepszych sequeli, jakie kiedykolwiek powstały). W połowie filmu zdałem sobie sprawę, że mam rację, ale doszedłem też do wniosku, że chciałbym się mylić. Film ma swoje pozytywne aspekty, z których głównym jest to, że pod koniec lat 60. (!) Arnold Schwarzenegger wciąż potrafi kopać tyłki i nie brać jeńców. Jego po

Home

  Niektóre filmy animowane są wystarczająco dobre na piątkowy wieczór z rodziną, ale nie zostaną zapamiętane w ciągu najbliższych kilku miesięcy (a nawet tygodni). Niestety Home należy do tej kategorii. Zaczyna się od pokazania nam floty jednych z najbardziej przytulnych stworzeń od czasu Gizmo w Gremlinach. To są Boow i mają jedną rzecz, którą robią lepiej niż cokolwiek innego: uciekają. Jednym z najbardziej entuzjastycznych z nich jest Oh (Jim Parsons). Dowiadujemy się, że nazywa się Och, ponieważ taką odpowiedź dają mu wszyscy, gdy ich wita. Boowowie dokonują bez wątpienia najmilszej inwazji na Ziemię w niedawnej pamięci: zabierają wszystkich ludzi i przenoszą ich w inne miejsce (Australia, co może się mylić, ale czy to może pomieścić wszystkich ludzi na ziemi?). potwór (Gorg) znajduje je i znów uciekają. Och, nieświadomy tego, że denerwuje ludzi, przypadkowo wysyła wiadomość do całego wszechświata zapraszając go na swoją domową imprezę. Obejmuje to Gorga, co oznacza, że ​​wszyscy i

Race 2016

 Wchodząc do Race, zdałem sobie sprawę, że niewiele wiem o Jesse Owensie, poza tym, że poszedł na Igrzyska Olimpijskie w 1936 roku i był najpopularniejszą gwiazdą lekkiej atletyki wszechczasów. Film dobrze informuje nas o tym, co się stało, ale nie jest najlepszą zabawą. W dziale rozrywki ledwo daje nam to brąz. Jesse Owens jest dobrze grany przez aktora Stephana Jamesa. Widzimy, jak wyrusza do Ohio State i spotykamy trenera Larry'ego Snydera. Snydera gra aktor komediowy Jason Sudeikis, który nigdy wcześniej nie grał dramatycznej roli. Jest utalentowany, ale wciąż wydaje się, że odchodzi od komedii. Jego występ nie zapada w pamięć, ale nie do punktu strasznego. Zasadniczo wiemy, że film trafi na igrzyska olimpijskie w 1936 r., Pomógł mu głos amerykańskiego komitetu olimpijskiego, aby tam pojechać. Człowiekiem odpowiedzialnym za upewnienie się, że tak się stanie, jest Avery Brundage grany przez Jeremy'ego Ironsa w świetnym wykonaniu (z drugiej strony, kiedy Irons daje zły występ

batman v superman dawn of justice 2016

  Epickie spotkanie Clarka Kenta (Henry Cavill), Lexa Luthora (Jesse Eisenberg) i Bruce'a Wayne'a (Ben Affleck). Miałem podstępne podejrzenie, że nie spodoba mi się Batman v Superman: Dawn of Justice. Nie spodziewałem się, że poczuję rozczarowanie, gdy napisy zaczną się pojawiać. Byłem w porządku z Człowiekiem ze stali z 2013 roku (o wiele lepszym niż Superman Returns), od którego zaczyna się ten film. Film zaczyna się (po ukazaniu tytułu filmu w nieciekawy sposób, co było jednym z wielu rozczarowań) pokazując nam, co dzieje się z rodzicami Bruce'a Wayne'a (wątpię, czy czyta to ktoś, kto nie wiedział, że zostali zastrzeleni przed oczami młodego Bruce'a). Przenieśmy się do kończącej się bitwy Człowieka ze Stali (z całkowicie niepotrzebną kartą tytułową), gdy Superman (Henry Cavill) walczył z generałem Zodem (Michael Shannon). Widać to jednak oczami dorosłego Bruce'a Wayne'a (Ben Affleck). Przewiń do przodu 18 miesięcy później i widzimy Lois Lane (Amy Adams) w

ME BEFORE YOU (2016)

 Mam przeczucie, że tego, kto czyta tę recenzję, interesuje tylko jedno: czy płakałam podczas Mnie przed Tobą? Mogę śmiało powiedzieć, że wcale nie płakałem. Nie znaczy to, że nie płaczę na niektórych filmach (czułem, że moje oczy stają się mokre podczas Usterki w naszych gwiazdach, znacznie lepszego filmu). Problem w tym, że postacie we Ja przed Tobą podejmują decyzje, które wydają się nierealne dla ich cech (głównie postać Lou Clarka). Lou Clark (ładnie grana przez Emilię Clarke) jest przyzwoitą, młodą kobietą o miękkim sercu, która nadal mieszka w domu z rodzicami i starszą siostrą. Odkąd jej rodzice stracili pracę, Lou postanowiła zostać, aby być z nimi, mimo że marzy, jakie mogła mieć. Umawia się z Patrickiem (Matthew Lewis), który ma większą obsesję na punkcie biegania niż on na jej punkcie. Pewnego dnia dostaje nową pracę, pracując dla bardzo (mam na myśli bardzo) zamożnej rodziny. Po spotkaniu z Camillą (Janet McTeer) i Stephenem Traynorem (Charles Dance) zostaje nową opiekunką